Stwierdza on, iż życie chrześcijańskie ma w stosunku do ludzkości charakter służby . W ten sposób wszystko może stać się modlitwą, może być drogą uświęcenia, jeśli jest przeżywane w Bożej obecności. Dlatego podobają mi się wszystkie pieśni o czystej miłości ludzkiej, które są dla mnie poezją miłości ludzkiej na wzór Boski. Cenne pozostaje w tej kwestii świadectwo papieża Jana Pawła II, który wyznał, iż św. W dekrecie zatwierdzającym biskup madrycki wyrażał satysfakcję z powodu kanonicznego zaistnienia Dzieła, chociaż aprobata nie zahamowała całkowicie kampanii oszczerstw pod jego adresem. Josemaria wskazuje, że nie możemy żyć odwróceni plecami do tłumu, zamknięci w swoim małym świecie.
Do Stowarzyszenia w myśl Regulaminu nie mogli należeć kapłani diecezjalni, zakonnicy ani zakonnice, ani też ci, którzy odbyli postulat zakonny . Metodzie zastosowanej w przedstawianej rozprawie odpowiada jej układ merytoryczny, zamykający się w trzech rozdziałach. Ta Boża obecność będzie ożywiać każde ludzkie działanie, któremu grozi rutyna i nuda. Stworzenie wielodzietnej rodziny - jeżeli taka jest wola Boża - jest gwarancją szczęścia i owocności . Albo być dziećmi Boga, albo niewolnikami pychy, zmysłowości, lękliwego egoizmu, w którym zdaje się tkwić tyle dusz . Ich relacja winna cechować się wzajemnym szacunkiem i lojalnością, powinni odnosić się do siebie ze szczerą serdecznością i radością, z delikatnością i skromnością.
Jednak istotnym jest to, by chrześcijanin również w tych rzeczywistościach nie zagubił nadprzyrodzonego punktu widzenia. Natomiast w jednym ze swych listów pisze: Zrozumiałem, że synostwo Boże musiało być zasadniczą cechą naszej duchowości: Abba, Pater! I że, żyjąc tym synostwem Bożym, synowie moi będą pełni radości i pokoju, chronieni przez niezwyciężony mur; będą umieli być apostołami tej radości i przekazać ten pokój, także w obliczu cierpienia własnego i cudzego. W pracy chrześcijanin nawiązuje również relacje ze swoimi kolegami, które mogą przerodzić się w szczerą i autentyczną przyjaźń, a z takiej więzi rodzi się zaufanie. Apostolstwo to jakby oddychanie chrześcijanina: dziecko Boże nie może żyć bez tego duchowego tętna. Josemarii Pan pozwolił głęboko zrozumieć dar naszego synostwa Bożego. W ten sposób wszystko może stać się modlitwą, może być drogą uświęcenia, jeśli jest przeżywane w Bożej obecności.
Każdy chrześcijański dom powinien być oazą spokoju, w której ponad drobnymi codziennymi przeciwnościami będzie odczuwalna głęboka i szczera miłość, niezmącony pokój, owoc prawdziwie przeżywanej wiary. Ta Boża obecność będzie ożywiać każde ludzkie działanie, któremu grozi rutyna i nuda. Do tego kroku zarówno członków Dzieła, jak i przedstawicieli Stolicy Apostolskiej skłaniała wyjątkowość Opus Dei. W środowiskach kościelnych niekiedy uważano je wręcz za zjawisko heretyckie z powodu nauki o tym, iż człowiek może osiągnąć świętość nie tylko w życiu zakonnym czy kapłańskim, lecz równie dobrze w życiu świeckim. Odpowiedzią na najgłębsze pytania człowieka o jego szczęście jest więc Jezus Chrystus. - Właśnie taką drogą szedł Chrystus, a uczeń nie jest wyżej od Nauczyciela.
Dalszy rozwój Opus Dei nie był pozbawiony trudności, wobec których Założyciel zachował radość i dobry humor. Nie będzie musiało iść za postępem ludzkim, bo wszyscy członkowie Dzieła, razem z innymi ludźmi, którzy żyją w świecie, czynią ten postęp swoją codzienną pracą. Obecny prałat Opus Dei, bp Echevarria tak wspomina postawę swego duchowego ojca odnośnie do pracy: Formował nas i pomagał nam z całym spokojem i radością, aż zdobędziemy odpowiednie doświadczenie: uczył nas pracować ze spokojem i optymizmem. Dla rodziców ojcostwo i macierzyństwo to proces, który nie kończy się wraz z narodzinami, ale swoje spełnienie ma osiągnąć w ukształtowaniu dojrzałych chrześcijańskich mężczyzn i kobiet. Tak więc szlachetna i autentyczna miłość małżonków domaga się uczciwości i wierności. Jak zaświadcza o tym bp Echevarria, duch Opus Dei, dzięki swojemu rzymskiemu zakorzenieniu i uniwersalności, przystosowuje się do uwarunkowań najbardziej różnych narodów i środowisk, ponieważ - bez pomniejszania cech indywidualnych każdego kraju i osoby - jest ukierunkowany jedynie na uświęcenie życia, obyczajów i pracy niezależnie od tego, kto i w jakim zakątku ziemi mieszka.
Dalej Święty ukazuje, iż jest to praca o szczególnym znaczeniu, gdyż poprzez nią można sprawić dużo dobrego albo dużo złego w samym sercu rodzinnym. W pewnym sensie poprzedza ono wielkie dzieło Drugiego Soboru Watykańskiego oraz twórczo je rozwija i urzeczywistnia w dzisiejszym świecie. Sam Jezus pragnie, by uczniowie mieli w sobie Jego radość w całej pełni , a tej radości nikt im nie zdoła odebrać . Josemaria wskazuje, że mamy być święci, aby uświęcać innych. A ponadto na owym duchowym szlaku nie brakuje radości. Rada miała zbierać się zwyczajnie co trzy miesiące lub częściej - na żądanie co najmniej trzech członków.
Koncepcja uświęcenia pracy stanowiła rdzeń posłannictwa Escrivy i może uchodzić za pierwszą zasadę Opus Dei. Radość jest dziś potrzebna jako znak wiarygodności chrześcijaństwa. Wszystko to służy zrealizowaniu podstawowego celu niniejszej pracy, którym jest w miarę możliwości wszechstronne ukazanie prałatury personalnej jako stosunkowo nowej i wciąż nie do końca znanej struktury prawnej w Kościele. Bp Echevarria wspomina zdanie św. Św. Jednakże ci członkowie Opus Dei, którzy poświęcili się kapłaństwu, nie przestawali należeć do Stowarzyszenia .
O stronie
Celem tego serwisu jest sprawdzenie, na ile komputer radzi sobie z pisaniem sensownych tekstów literackich czy naukowych. Czy dojdzie do tego, że kiedyś w pisaniu komputer zamiast narzędzia stanie się twórcą? Osobiście w to nie wierzymy, ale zawsze warto sprawdzić :)