Statutami bywały niekiedy dekrety biskupie, uchwały synodalne, a czasem nawet ustawy partykularne, zależnie od władzy, która je wydała i od mocy obowiązującej, jaką im nadała. W ten sposób chrześcijanin będzie miał przed oczyma jej ostateczny cel - Boga, który jest najwyższym dobrem. Tego samego zdania był biskup Eijo y Garay, polecając w marcu roku księdzu Escrivie przygotowanie dokumentacji niezbędnej do zatwierdzenia na szczeblu diecezjalnym. Założyciel Opus Dei przypomniał z wyrazistością o powszechnym powołaniu do świętości i wskazał, na czym ona polega: Świętość jest nieustanną walką z własnymi wadami. Św. Jednym z takich elementów, który powinien podlegać umartwieniu, jest ciało człowieka.

W życiu chrześcijanina nie ma mowy o poddaniu się, choćby nawet niezagojone po niedawnym potknięciu rany tak bardzo bolały . Całe jego chrześcijańskie życie winno być ukierunkowane na służbę, podejmowaną z radością. Punktem wyjścia dla służby powinna być świadomość, iż Bóg jest Ojcem, a wszyscy ludzie są Jego dziećmi, a przez to braćmi między sobą. Wyodrębnione w ten sposób aspekty pozwolą wskazać, z jakiego źródła może czerpać współczesny chrześcijanin, by doświadczyć prawdziwej radości, która nasyci jego serce. W ten sposób zawsze będziemy z radością patrzyli na dary, które inni otrzymują od Boga, i widzieli ich dobre strony. Stąd - jak ksiądz Escriv; zauważał już w roku - dla ukazania powszechnego charakteru Opus Dei jego główna siedziba powinna znajdować się w Rzymie - centrum chrześcijaństwa.

Jest Bożym darem dla małżonków, przez który uczestniczą w stwórczej mocy Boga. Ich relacja winna cechować się wzajemnym szacunkiem i lojalnością, powinni odnosić się do siebie ze szczerą serdecznością i radością, z delikatnością i skromnością. W wielu miejscach św. Piotra w Rzymie. Jednak istotnym jest to, by chrześcijanin również w tych rzeczywistościach nie zagubił nadprzyrodzonego punktu widzenia. Jak podkreśla Prałat Escriva, nie jest to droga smutna, ponieważ sam Chrystus nam pomaga, a przy Nim nie ma miejsca na smutek.

W swoim doświadczeniu relacji z Bogiem był jak małe dziecko ufające bezgranicznie swemu ojcu, o czym pisze w swojej homilii: Podczas mojej służby Bogu nauczyłem się być małym dzieckiem Bożym . Jeśli odda się w ręce Ojca, będzie cieszyć się radością i pokojem . Czy zatem chrześcijanin, który doświadcza cierpienia, spotykają go trudy, a na jego drodze stają przeciwności, może jednocześnie przeżywać autentyczną, chrześcijańską radość? Czy konieczność wzięcia krzyża, podjęcia umartwienia i wyrzeczenia się siebie nie wyklucza radości? Założyciel Opus Dei w swoim życiu nieustannie doświadczał cierpienia, spotykał się z mnóstwem trudności i przeciwności na drodze rozwoju Dzieła czy też z niezrozumieniem - najdotkliwszym ze strony ludzi Kościoła. Kiedy tylko ofiarujemy ją Bogu i przystępujemy do niej, Bóg już nas słyszy i wspomaga. Jeśli Bóg wzywa małżonków do posiadania licznego potomstwa, powinni je z radością przyjąć, rezygnując niekiedy z własnej wygody. Rodzice, pobożni katolicy, przekazali mu podstawowe prawdy wiary i cnoty chrześcijańskie: umiłowanie sakramentu pokuty i częstej Komunii Świętej, ufność w moc modlitwy, nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny, chęć pomocy najbardziej potrzebującym.

Świadectwo to dokonuje się głównie w codziennych okolicznościach życia, zwłaszcza pośród wykonywanej pracy. Z dążenia do świętości spontanicznie rodzi się potrzeba dzielenia się z innymi tajemnicą radości doświadczanej przez was od chwili, kiedy przekonacie się naprawdę, że Bóg jest ojcem wszystkich i każdy z nas jest kochany, i ma obowiązek odpowiadać miłością na miłość. Należałoby więc na nowo odkryć skarb ewangelicznego przesłania o Jezusie Chrystusie, przechowywany w naczyniach glinianych . Należałoby więc na nowo odkryć skarb ewangelicznego przesłania o Jezusie Chrystusie, przechowywany w naczyniach glinianych . Jest to tajemnica Bożego miłosierdzia, którą objawia Jezus . Josemaria pobudza u chrześcijanina ów zapał apostolski w przyprowadzaniu dusz do Boga: Powinniśmy więc zaufać tym słowom Pana: wejść do łodzi, chwycić za wiosła, podnieść żagle i wyruszyć na to może świata, które Chrystus daje nam jako dziedzictwo.

Jest Bożym darem dla małżonków, przez który uczestniczą w stwórczej mocy Boga. Zgodne z tymi wyznaniami pozostaje relacja jednego z takich przeżyć poczucia synostwa Bożego: całym sobą zdał sobie sprawę - z radosną pewnością - że jest synem Bożym i przez długi czas godzin bez przerwy odmawiał modlitwę zjednoczenia i dziękczynienia, kiedy chodził ulicami. Wyraźnie pisał o tym w Instrukcji wydanej marca roku, podkreślając wyjątkowość Opus Dei i wzywając jego członków do wierności ich wyjątkowemu powołaniu oraz temu, czego Bóg oczekuje od Dzieła. ksišdz Escriva wyznaje: Nigdy nie podzielę opinii - choć ją szanuję - tych, którzy oddzielają modlitwę od życia aktywnego, jak gdyby to było nie do pogodzenia . Wszystkie etapy prawnego uregulowania sytuacji Dzieła odzwierciedlają po pierwsze ewolucję prawa kanonicznego, szczególnie w odniesieniu do świeckich i ich roli w Kościele. ksišdz Escriva stwierdza w jednej z myśli, iż na tym padole cierpienie jest solą naszego życia, a w jednej z homilii wyznaje: Cierpienie jest częścią Bożych planów.

W ten sposób praca staje się apostolstwem, okazją do oddania się innym ludziom, aby objawić im Chrystusa i zaprowadzić ich do Boga. Jednak św. Josemaria pisze: Synostwo Boże jest radosną prawdą, tajemnicą dającą pocieszenie. W jednym z wywiadów podkreśla więc, że każda uczciwa ludzka praca - intelektualna bądź fizyczna - winna być wykonywana przez chrześcijanina z możliwie największą doskonałością: z doskonałością ludzką oraz z doskonałością chrześcijańską . - A gdy dzieje się źle? - Cieszmy się, błogosławiąc Boga, gdyż dopuszcza nas do uczestnictwa w swoim słodkim Krzyżu. Pierwszy z nich ukazuje chronologicznie ewolucję prawnych form, które władze kościelne nadawały Opus Dei od momentu założenia Dzieła w przez księdza Josemar;ę Escrivę aż do przekształcenia go w pierwszą prałaturę personalną.


O stronie

Celem tego serwisu jest sprawdzenie, na ile komputer radzi sobie z pisaniem sensownych tekstów literackich czy naukowych. Czy dojdzie do tego, że kiedyś w pisaniu komputer zamiast narzędzia stanie się twórcą? Osobiście w to nie wierzymy, ale zawsze warto sprawdzić :)